Hej!!!
Co u was? Dzięki ,że uszanowaliście moją prośbę :D
Dziś przyszłam do was z recenzją książki " Prawie dobra wróżka"
Prawie dobra wróżka to z poczuciem humoru opowiedziana historia
siedemnastoletniej Tansy, która po niechcianej przeprowadzce z Nowego
Jorku do krainy kaktusów pewnego dnia spostrzegła w swoim pokoju
krasnoludka, jegomościa dosyć staroświeckiego. Niebawem zjawiła się też i
dobra wróżka Tansy (naprawdę to „wystarczająca wróżka” — jak wtrącił
siedzący na łóżku krasnoludek). Tę wróżkę zna już Czytelnik z książki
Taka sobie wróżka, i pewnie już się domyśla, że odtąd Tansy będzie miała
mnóstwo kłopotów i spotkają ją przygody, jakich nie zaznał nikt, kto
nie miał do czynienia z krasnoludkiem, zgrywającym się regularnie w
pokera, i prawie dobrą wróżką. Tansy znajdzie się niespodzianie w baśni,
w dwunastowiecznej Anglii – wtedy zrozumie wiele ważnych rzeczy i
pokocha ciemnookiego chłopca.
Polecam!!! Pa pa :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz